piątek, 11 września 2015

Psotne Babki Cafe - kawa i ciastko na Dwernickiego/Kickiego

Tego to by się chyba nikt nie spodziewał... W lokalu na rogu Kickiego i Dwernickiego powstał cukiernio-kawiarnia. Miejsce urządzone z gustem, z przepyszną kawą i ciastami. I to jeszcze zanim powstało osiedle na Chrzanowskiego, które może temu miejscu naraić klientów...



W każdym razie Psotne Babki są dwie (chyba) i ciasta pieką od dawna. Poznałam je dzięki Kooperatywie Grochowskiej na Paca 40. Ciasta prawdziwe, bez miliona sztucznych dodatków i posmaków. Bywa alternatywnie (biszkopt vege z kremem bananowo-kokosowym), ale też tradycyjne (szarlotka na kruchym spodzie), a czasem zabawnie (muffinki).

Lokal urządzony sympatycznie, w sposób spójny z obecnymi modami kawiarnianymi, ale jednak nie jest to kropka w kropkę to, co spotkamy w innych stołecznych lokalach. Ujęły mnie kraciaste, bardzo wygodne, fotele wyglądające niczym słoń Elmer.
Łazienka dość minimalistyczne, bez jakichkolwiek udogodnień dla dzieci. Przewijak chyba by się nie zmieścił, ale stopień do mycia rąk dla mniejszych dzieci już tak. Mam nadzieję, że przybędzie.



Kawa, kawa jest rewelacyjna i tego po prostu trzeba spróbować. Niniejszym "U Krawca" przestaje być osamotniony w walce o najlepszą kawę na Grochowie. Trudno się dziwić, świeżutko palona kawa jedzie z... niedalekich Bielan (palarnia Java), więc musi smakować rewelacyjnie.

Ceny przystępne, adekwatne do grochowskiego rewiru: espresso 5zł, cappuccino 8zł, herbata 5zł, ciasta 5-9zł.


 Dla maluchów, co miłe, przygotowano kredki i kolorowanki (z motywem muffinka, żeby nie było).

Godziny otwarcia: poniedziałek - piątek 12-20, sobota - niedziela 13-19.

Można zamawiać torty okolicznościowe.


piątek, 6 lutego 2015

Dziś będzie wierszyk!

Sowy
Na Grochowie w dni deszczowe
tak mówiła sowa sowie:

Wreszcie jesień! Szelest liści...
I ten deszcz, co wszystko czyści.
Jakże piękna pora roku,
gdy tak wszystko moknie wokół!

Druga sowa się skrzywiła:
Co też pani wymyśliła?
Pani się podoba słota,
kiedy wszędzie tyle błota?

Już wyjaśniam – bardzo proszę:
Otóż nowe mam kalosze
i doczekać się nie mogę
by w nie wreszcie włożyć nogę.

Agnieszka Kloch



niedziela, 4 stycznia 2015

Gdzie wypić kawę i wybawić dziecko? W Malu Cafe na Gocławiu

W dość nieładnym bloku, na ulicy o dziwnej nazwie powstało miłe miejsce dla dorosłych i dzieci: Malu Cafe. Trzeba przyznać, że brakowało mi na Pradze Południe takiej kawiarni. Ładny wystrój, duża część dla dzieci i sympatyczna obsługa. 


Kącik dla dzieci, który zajmuje właściwie 1/3 lokalu wyłożony jest przyjemnymi dywanami, jest niewielka plastikowa zjeżdżalnia, stolik do rysowania i oczywiście multum zabawek. Na stanie jest również pokaźna ilość różnego rodzaju jeździków, za którymi szaleją dzieci. W planach jest (w niezagospodarowanej wnęce) kącik do zabaw sypkich, czyli wszelkiego rodzaju przesypywanie, mieszanie i zatapianie paluszków w kaszach, ziarnach i zbożach. Co ważne, wszystko jest bardzo zadbane i czyste.


Kawy tym razem nie spróbowałam, ale herbata podawana jest hojnie w bardzo dużym dzbanku (10zł), a galaretka serkowo-pomarańczowa była bardzo smaczna (4zł!). Mąż z córką zjedli na pół ciasto czekoladowe (8zł), również niczego sobie. Następnym razem zdecyduję się na kawę, szczególnie, że w ofercie jest także mleko sojowe.
Menu ma zostać rozszerzone o grillowane kanapki (także dla dzieci).
W lokalu nie ma mikrofalówki, ale obsługa bez problemu podgrzeje jedzenie dla dzieci.
 
 
W ofercie są również muzyczne zajęcia dla dzieci oraz zajęcia krawieckie, także dla dorosłych. 

Kawiarnia znajduje się na Gocławiu, tuż obok basenu "Wodnik" na parterze bloku przy ulicy Awionetki RWD 3. 
Nie jest tu aż tak ciemno - to wina aparatu.