środa, 29 maja 2013

Gdzie wypić kawę na Grochowie? (1) Cafe Przyjacielska czyli nowe miejsce w okolicy.

Aktualizacja: niestety kawiarnia nie przetrwała i ją zlikwidowano :(

Całkiem niedawno na Grochowie otwarto kolejne miłe miejsce, gdzie można wstąpić na kawę, ciastko albo kanapkę.

Przy Grochowskiej 233 mieści się Cafe Przyjacielska. Mały lokalik zlokalizowany jest przystanek od ronda Wiatraczna w stronę Pragi, na przeciwko poczty.


Szczególnie sympatyczne było to, że serwujący kawę i inne dobroci pan za wszelką cenę starał się zaspokoić moje alergiczne zachcianki (a właściwie mojej córki). W końcu na zapleczu znalazł mleko owsiane (ponieważ na sojowe się skrzywiłam), które udało mu się spienić (!!!) i przygotował mi z nim smakowitą kawę. Nie mogłam niestety spróbować kuszących ciast i ciasteczek, ale może wyślę męża i dopiszę recenzję. Ceny przystępne: espresso 4,5zł, latte 8,5zł. 


W lokalu ruch aż miło. Dwie panie kosztowały napoje w "ogródku" - jakoś nie doskwierał im hałas Grochowskiej, pewna kobieta zjawiła się z komputerem, ktoś odniósł miskę po sałatce, a dwóch mężczyzn niedługo potem zamawiało świeże soki. Kawiarnia wydaje się naprawdę przyjacielska. 

Minus za podjazd, a raczej jego brak. Wózek się na szczęście zmieścił. W łazience nie ma też przewijaka, choć przyznaję, że trudno byłoby go tam wcisnąć.

Wnętrze jest skromne, ale ciepłe i sympatyczne. 4-5 stolików, trochę dodatków i haseł-mądrości na ścianach. To poniższe szczególnie przypadło mi do gustu.


Strona kawiarni: http://www.cafeprzyjacielska.pl/

poniedziałek, 13 maja 2013

Sinfonia Varsovia - muzyka klasyczna na Grochowskiej

11 maja rozpoczęła się trzecia edycja letnich koncertów muzyki klasycznej na Grochowskiej 272.


W każdą sobotę i niedzielę aż do końca sierpnia w zabytkowym budynku dawnej weterynarii odbywać się będą koncerty. Co ważne, wstęp na wszystkie jest bezpłatny.
Kalendarz koncertowy znajduje się TUTAJ.

Jest to też niebywała okazja, aby pozwiedzać. Na budynku głównym nadal widnieje napis "Wydział Wterynaryjny SGGW". Dobrze pamiętam jak na terenie "kampusu" swoje zagrody miały owce i koniki. 


Cały kompleks powstał w latach 1899-1900, a został rozbudowany w 1930 roku. Studiował tutaj Stefan Żeromski, bo... uczelnia ta nie wymagała matury. 
Zespół budynków wpisany jest do rejerstru zabytków. Wybrano już projekt architektoniczny, zgodnie z którym do 2015 roku ma powstać tu sala widowiskowa oraz nastąpi renowacja całego terenu. Póki co w sali koncertowej można zobaczyć resztki dawnego wyposażenie sal chemicznych, łuszczącą się farbę czy ogromne pajęczyny.

Klatka schodowa.
Uwaga: koncerty odbywają się na 2 piętrze, nie ma windy oczywiście.
Obecna sala koncertowa.


P.S. Szkoda tylko, że w gazetce z programem letnich koncertów czytamy: "Władze miasta stołecznego Warszawy zdecydowane są na realizacją tego projektu na warszawskiej Pradze". Na Pradze? Znowuż fatalna pomyłka. Dodam, że budynki sąsiadują z urzędem dzielnicy Paga Południe (nie Praga), jeśli mielibyśmy już się trzymać podziału administracyjnego. Biedny Grochów, znów nazywają go Pragą. 

sobota, 11 maja 2013

Nowy plac Szembeka

Długo trwał remont placu Szembeka, ale w końcu się udało! Grochów może się pochwalić zrewitalizowanym placem pełnym ławek z kolorową fontanną. W mediach trwały dyskusje o walorach estetycznych tego miejsca. Trzeba przyznać, że zdobiony ażurowami lampionami brzozowy tunel w sąsiedztwie modernistyczno-neogotyckiego kościoła wygląda conajmniej eklektycznie. Szczególnie te przywodzące na myśl las brzozy wyglądają oryginalnie w tym nowoczesnym towarzystkie. Lampiony raczej w modnym dziś stylu glamour, a ławki nowoczesne, neomodernistyczne, jak proste do bólu w swej formie śmietniki.


Można się zżymać, można komentować, można analizować, ale najważniejsze jest jedno: plac spełnia swoją fukncję. Piątkowym wczesnym wieczorem tętni życiem. Jest ciepło, więc dzieciaki biegają mocząc się od fontanny, na ławkach siedzi rodzina polskich Romów, trójka starszych przyjaciół, młodzież z rowerami, rodzice przemoczonych maluchów, nieopodal jakaś para gra rzucając do siebie piłkę na rzep. Przecież chodziło o to, aby Grochów miał zadbany, czysty plac, gdzie mieszkańcy będą mogli się spotkać, posiedzieć, porozmawiać, pobawić, pograć... Udało się.